poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Rozdział 41

Zaczęliśmy się śmiać i ruszyliśmy do kasy . Kasjerka patrzyła raz na nas raz na zakupy .
-Niech się pani tak nie dziwi ... To wszystko zostanie pochłonięte w ciągu 10 minut - powiedziała Sem .
Sprzedawczyni zaczęła się śmiać . Kiedy zakupy były już spakowane ruszyliśmy w drogę . Mieliśmy jeszcze do przejścia cały Londyn . Godzinę później byliśmy już na obrzeżach tego miasta . Wybraliśmy idealne miejsce na rozstawienie namiotów . Gęsty las , spokojnie płynąca rzeka , miejsce na ognisko . Było wręcz idealnie . Semily i Niall rzucili się na ziemie i zaczęli narzekać na wszystko co ich otaczało , a my zabraliśmy się za rozkładanie namiotów . Zaynowi nie za bardzo to wychodziło , więc mu pomogłam . Kiedy wszystko już było przygotowane usiedliśmy na przewróconych drzewach znajdujących się wokół ogniska . Była 19 . 30 .
-Wiecie co ? Tak mi się wydaje , że powinniśmy to ognisko rozpalić - powiedziała Semily .
Spojrzeliśmy na siebie i wybuchnęliśmy śmiechem . Po chwili wybuchła kłótnia na  temat tego kto ma iść do lasu po drzewo .
                                                        *Maya*
-Ja pójdę - powiedziałam jednak nikt mnie nie słuchał - ja pójdę - powtórzyłam jednak znowu nic .
Wzruszyłam ramionami i ruszyłam przed siebie . Tak na prawdę sama nie wiedziałam gdzie idę , ale byłam pewna , że i tak na pewno nie zauważy mojej nieobecności . Po 15 minutach miałam już wystarczająco drewna na ognisko . Zaczęłam się rozglądać szukając drogi powrotnej ...
-No tak Mayu Coleman ... orientacji w terenie to ty nie masz - pomyślałam- No dobra ... to którędy ja szłam ?
Zaczęłam się rozglądać , a po chwili zaczęłam się z siebie śmiać . Jak zwykle musiałam się zgubić . Szczerze ? Byłam już do tego przyzwyczajona . Usiadłam na trawie i czekałam , aż ktoś po mnie przyjdzie . Może jednak zauważą , że mnie nie ma ? Wyciągnęłam z kieszeni telefon .
-No tak . Brak zasięgu . Czego ja się spodziewałam ?
                                                  *Nina*
-Do cholery jasnej gdzie ona jest ?! - krzyknął zaniepokojony Zayn .
-Spokojnie może poszła tylko skorzystać "z toalety" - powiedział Mike .
-Posłuchajcie ! Usiądźmy tutaj grzecznie i poczekajmy . Jeżeli za 30 minut nadal jej nie będzie pójdziemy jej szukać - powiedział Liam , który w takiej sytuacji zawsze zachowywał zimną krew .
30 minut później .
Siedzieliśmy zestresowani i czekaliśmy , a tu nadal nic . Zaczęliśmy poważnie się o nią martwić .
-Dobra , nie ma co tu czekać . Dziewczyny bierzemy bluzy i idziemy ... - rozkazał coraz bardziej zestresowany Zayn .
-Tak jest ! - powiedział Niall .
-To wcale nie jest śmieszne , Horan . Wy tutaj siedźcie i czekajcie - powiedział do chłopaków .
Wykonałyśmy jego polecenie i ruszyliśmy w las . Robiło się coraz ciemniej .
-MAYAAAA ! - krzyczeliśmy , ale bez skutku .
Godzinę później znaleźliśmy ją . Siedziała przemarznięta na pniu . Zayn podbiegł do niej i mocno ją przytulił oraz pocałował w czoło .
-Maya  ! Kochanie ! Przepraszam , że cię nie słuchałem . Co ty tutaj tak właściwie robisz ?
-Przyszłam po drewno , a potem nie wiedziałam jak wrócić - powiedziała po czym wybuchnęła śmiechem .
Zayn ją pocałował , dał swoją bluzę i ruszyliśmy w drogę . Przez cały czas trzymał się ją mocno za rękę , aby i tym razem się nie zgubiła . Kiedy dotarliśmy wszyscy śmieliśmy się z tego zdarzenia . Wyciągnęliśmy kiełbaski i zaczęliśmy je piec w ognisku , które NARESZCIE było rozpalone . Była już 22 . 45 .
-No widzicie ? A wy nie chcieliście iść - powiedziała Maya .
-Lepiej by było jakbyś się nie zgubiła .
-Przynajmniej mamy nauczkę , że musimy ją słuchać - powiedział Zayn czule ją przytulając .
Nagle usłyszałam dźwięk swojego telefonu wydobywającego się z namiotu . Miałam nadzieję , że to Harry . No ... i to był Harry . Jednak kiedy odebrałam telefon usłyszałam tylko szum i głośną muzykę . Zrezygnowana wróciłam do reszty . Tam wszyscy oprócz Payne`a pili piwo . Nie wiem jak oni to zawsze robili . Wychodziłam - bez piwa . Wracałam - z piwem . Ciągle się śmieliśmy , ale po kilkudziesięciu minutach zapanowała cisza . Siedzieliśmy i wpatrywaliśmy się w buchający ogień . Nagle usłyszeliśmy jakieś szmery i dźwięki łamiących się gałęzi . Spojrzeliśmy na siebie wystraszeni .
-Co to ? - zapytałam .
-Spokojnie ... to na pewno jakieś zwierzątko .
-Albo pedofil - straszył Niall .
-Zamknij się , idioto !
-Zawsze spoko. Jeżeli Harry jest jakimś zwierzątkiem albo pedofilem ... to ja dziękuję - powiedział Mike .
-CO ? - zapytaliśmy wszyscy .
Harry dał nam znak , żebyśmy się odwrócili . Tak też zrobiliśmy . Stał tam seksowny Harry opierający się o drzewo . Kiedy go zobaczyłam odechciało mi się wszystkiego . Wróciłam do dawnej pozycji i zaczęłam piec kiełbaskę . Wpatrywałam się w niebo , a po moim poliku zaczęły spływać łzy .
-HARRRRRYY ! Przyszedłeś jednak - wykrzyczeli wszyscy .
-Tak , przyszedłem odzyskać coś na czym mi cholernie zależy - powiedział po czym wziął piwo , kiełbaskę i usiadł na przeciwko mnie .
Robiłam wszystko , żeby uciec od niego wzrokiem . Starałam się . Nie wychodziło mi to za dobrze , ale próbowałam . Wszyscy się wygłupiali , a ja już nie wytrzymałam . Po prostu wstałam i odeszłam .
-Gdzie idziesz ?
-Tam - powiedziałam wskazując na las .
-Sama , w nocy , w las ?
-A będzie ktoś za mną płakał ? - zapytałam po czym odwróciłam się i odeszłam .
Szłam przed siebie , aż w końcu zaczęły boleć mnie nogi , więc usiadłam na trawie i zaczęłam jeszcze bardziej płakać . Nareszcie byłam sama . Tylko ja i te drzewa . Nagle usłyszałam czyjeś kroki . Odwróciłam się i zobaczyłam Harrego - osobę przez którą tak na prawdę tutaj przyszłam . Poczułam , że zakłada mi na plecy swoją bluzę . Natychmiastowo ją zrzuciłam .
-Weź ją - powiedział po czym ponownie ją założył . Tym razem jej nie ściągnęłam - chcę z tobą porozmawiać .
-Ale może ja nie chcę ?
-Ale ja cię błagam .
Wstałam i spojrzałam na niego .
-Ja też cię błagałam , wiesz ? Błagałam cię przez cały dzień o jedną pieprzoną rozmowę , a ty mnie miałeś w dupie . I teraz role się odwróciły . Fajnie tak ?
Chłopak nic nie powiedział . Jedynie przycisnął mnie do drzewa .
-Możesz mnie puścić ?
-A ty możesz mnie wysłuchać ?
-NIE !
-To w takim razie ja też nie mogę cię puścić .
-Posłuchaj ... - zaczęłam , ale nie skończyłam , bo ON mi przerwał .
-Nie , to ty mnie posłuchaj . Szedłem przez cały Londyn dwie godziny . Tak na prawdę sam nie wiedziałem gdzie idę . Przychodzę , a ty mnie tak traktujesz .
-O jejciu ... biedaczku ... I co ? Mam cię może jeszcze przepraszać co ? Bezczelny jesteś ! Skończony idiota .
-Odezwała się ...
-Świetnie .
-Świetnie !
-Super !
-Uhh...Harry , jak ty mnie drażnisz - powiedziałam po czym ruszyłam przed siebie .
Znowu mnie zatrzymał .
-NIE DOTYKAJ MNIE !
-Poczekaj - powiedział spokojnie - A czy gdzieś tam oprócz tego , że cię drażnię , to jest takie malutkie miejsce , żeby mnie kochać ?
-Właśnie się nad tym zastanawiam .
-Posłuchaj . Popełniłem błąd , wiem, ale tu chodzi głównie o to , że ja nad zwyczajniej w świecie byłem o ciebie zazdrosny .
-Może trochę więcej zaufania do ludzi , co ?
-Wiem ... dałem plamę , ale to tylko dlatego , że cię kocham .
-Ja ciebie też ...
-Wybaczysz ?
-Innego wejścia nie mam .
Chłopak wziął mnie na ręce i zaczął czule całować .
-Tęskniłem za tym .
-Ja też .

_______________________________________________________________
No! Dłuższego już chyba dodać nie mogę. Wykończycie mnie normalnie :D Komentować , komentować .
Posłuchajcie , ja mam do was ogromną prośbę . Postanowiłam , ze będę pisać dwa opowiadania . To i o Larrym . Posłuchajcie ... piszę je od dzisiaj i jest dla mnie cholernie ważne to co o nim myślicie . Błagam , jeżeli podoba się wam to opowiadanie to komentujcie i wchodźcie na tamto . Błagam na kolanach . Zrobicie to ? BŁAGAM . Naprawdę mi zależy . Dużo pracuję nad tymi opowiadaniami , działa mi wyobraźnia . Doceńcie to , proszę :( Kocham was <3 I z góry naprawdę dziękuje! A to link , bo zapomniałam haha : http://1d-larry-stylinson.blogspot.com/

26 komentarzy:

  1. Zajebisty rozdział :D Pisz szybciej i więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś niesamowita, nie mogę się od ciebie oderwać. Cały czas tutaj jestem i sprawdzam czy są nowe rozdziały. Kocham Cię <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś świetna, czekam na następne rozdziały Marta

    OdpowiedzUsuń
  4. Więcej~! *Maja

    OdpowiedzUsuń
  5. dawaj jakieś +18 Harry and Nina <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdział :) czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham te opowiadania kocham tego bloga a najbardziej cb

    Agata.xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawaj następny bo nie wytrzymam z ciekawości kocham ten blog ! <3 ~Carla <3

    OdpowiedzUsuń
  10. dawaj +18 ;DD a tak wgl świetny ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Matko to Jest genialne !!!

    Natalia. X

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne :) przeczytałam to wszystko w jeden dzień:**

    OdpowiedzUsuń
  13. http://baby-you-light-up.blogspot.co.uk/ zaglądać na bloga, głosować i czytać oraz komentować. Czy jest dobry czy nie, Pozdrawiam.
    A co do twojego jest ekstra i pisz dalej szybko, szybko, szybko ! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. to jest niesamowite ty i caly teb blog

    OdpowiedzUsuń
  15. Proszę, napisz kolejny, jesteś świetna :D Wykorzystaj to <3 Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  16. Popieram wszystko, twój blog jest zaje, a ten dział, po prostu wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Więcej poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. prosimy o więcej!!!!!!!!!!!!!!
    czekamy na ciebie ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. więcej więcej więcej i szybciej normalnie nie wyrabiam dawaj następny

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne to jest! Genialny rozdział ;d już lecę czytać opowiadanie o Larrym, ale zapraszam na mojego bloga: www.love-story-1d.bloog.pl ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. suuuper. następny poproszę <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem twoją fanką <3 To kiedyś będzie kasiążką ! Codziennie sprawdzam czy nie ma nowych rozdziałów, pisz szybciej Ninka ! I pisz jeszcze + 18 ;* .
    Twoja Kajusia - Miśka ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedy dodasz 42 ? ;) ~`Carla <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiem już, że lubisz iCarly po Carly Picket, teraz wiem, że lubisz Zendayę po Mayi Coleman :P
    NA twoją prośbę: Agi :P

    OdpowiedzUsuń