poniedziałek, 21 maja 2012

Rozdział 6

Następnego dnia .
Obudziło mnie ćwierkanie ptaków za oknem . Chwyciłam z półki telefon i spojrzałam na zegarek  . Była 10:15.
Dostrzegłam , że Semily jeszcze śpi co bardzo mnie zdziwiło , przecież to taki poranny ptaszek . Wstałam z łóżka , przeciągnęłam się i leniwym krokiem wyszłam na balkon . Przetarłam oczy i znowu ujrzałam TYCH chłopaków , którzy tym razem jedli śniadanie . Na szczęście nie zauważyli mnie .
-To już podchodzi pod prześladowanie . - powiedziałam do siebie po cichu po czym wróciłam do pokoju . Semily właśnie się budziła . 
-Dzień dobry . - powiedziała zaspana .
Kochałam jej poranny głos , zawsze powodował u mnie wybuch śmiechu .
-Która godzina ? - zapytała .
-10.20 - odparłam .
Semily wygramoliła się z łóżka , podeszła do szafy wyciągnęła ciuchy i poszła do łazienki . Ścieliłam łóżko kiedy nagle ktoś zapukał do drzwi . Był to Mike .
-Witaj siostrzyczko .
-Witaj braciszku .
-Co zrobiłaś z moją dziewczyną ?
-Nic , jest w łazience . - powiedziałam .
Nagle Semily z niej wyszła . Mike na jej widok zaniemówił . Miała na sobie żółtą bokserkę , krótkie "podarte" dżinsowe spodenki oraz sandały na koturnach .
-Ale jesteś śliczna . - powiedział Mike .
Semily zaczęła się śmiać .
-No dobra to my idziemy na śniadanie . - powiedziała .
-A ja ? - zapytałam .
-No to chodź .
Spojrzałam na swoją pidżamę i jeszcze bardziej potargałam włosy . Wyciągnęłam z komody zwykły niebieski t-shirt , czarne rurki oraz sandałki po czym skierowałam się do łazienki .Umyłam się , ubrałam , włosy zaczesałam w niedbałego koka i wyszłam z łazienki . W pokoju już nikogo nie było . Zamknęłam drzwi na kartę i wyszłam na tyły hotelu gdzie byli już : Semily , mój tata oraz Mike .Usiadłam obok mojego taty . Nagle z hotelu wyszli CI chłopacy w samych bokserkach i  ręcznikami w rękach . Skierowali się w stronę basenu . Z uwagą przyglądałam się każdemu po kolei . Wyglądali mi jakoś znajomo . Nagle w moją stronę odwrócił się chłopak , na którego wczoraj wpadłam . Kiedy go zobaczyłam od razu spuściłam głowę w dół . Czułam , że cały czas się na mnie patrzy  , a ja się rumienię .
-Chciałbym , żebyście kogoś poznali - powiedział mój tata .
-Kogo ? - zapytał Mike .
-Zaraz zobaczycie . - powiedział  po czym odszedł .
Po chwili wrócił z jakimś mężczyzną i dwiema dziewczynami . Jedna miała długie , rude włosy i zielone oczy . Była bardzo szczupła i naprawdę ładna . Druga natomiast miała czarne włosy prawie do pasa i brązowe oczy. Była nieco wyższa od pierwszej i tak samo szczupła jak ona .Wyglądały na około 17 lat .
-Poznajcie się . To są Maya i Nicole , a to Nina , Semily i Mike . - powiedział mój tata .
Podaliśmy sobie ręce .
-A to jest mój przyjaciel James . - dodał .
-To twoje dzieci ? - zapytał pulchny , łysy mężczyzna .
-Tak , a to przyjaciółka mojej córki i dziewczyna Mike`a. 
-Ale jesteś śliczna . - powiedział Pan James . - No i ty też . - dodał patrząc na Semily . 
-Dzieciaki to jest właściciel tego hotelu , a zarazem mój przyjaciel . - powiedział mój tata .
-Mówcie mi wujek James albo James . No dobra . Wy sobie tutaj porozmawiajcie , a my musimy pojechać w centrum i załatwić kilka spraw . - oznajmił "Wujek James" po czym wraz z moim tatą odszedł .
Maya usiadła obok mnie , a Nicole obok Semily .Przez chwilę panowała niezręczna cisza .
-Od dawna jesteście w Londynie ? - zapytała Maya , która pochłaniała wszystko co znajdowało się na stole.
-Od wczoraj . - odparł Mike .
-Ty jesteś córką właściciela hotelu ? - zapytałam Nicole .
Dziewczyna pokiwała twierdząco głową .
-A Maya to moja przyjaciółka . Przyjechała tutaj ze mną . - odparła .
-No .. więc całe wakacje spędzimy razem ? - zapytała Sem .
-Tak jest . - powiedziała Maya .
-Co powiecie na spacer po tych łąkach ? - zapytałam .
-Bardzo dobry pomysł . - powiedziała Nicole .
-Ej , a co ze mną ? No bo wiecie ... nie wiem czy zauważyłyście , ale  ja jestem facetem i nie chce mi się wysłuchiwać jak rozmawiacie o "ciachach" , stanikach , tipsach , ciuszkach .. - zaczął wymieniać .
Zaczęłyśmy się śmiać .
-Pograsz sobie na konsoli ... - powiedziała Sem po czym odeszłyśmy od stołu .
-No tak .. Zostawcie mnie samego . - powiedział "wkurzony" Mike .
Kiedy wchodziliśmy do hotelu ostatni raz spojrzałam się na tego chłopaka . Nasze spojrzenia się ze sobą zetknęły . Od razu odwróciłam wzrok  i weszłam do środka .



_______________________________________________
Rozdział 6 . I jak może być ? Dziękuję za te wszystkie komentarze .. Jak chcecie to potraficie .. haha . A tak na serio to naprawdę dziękuję . Rozdział 7 już jutro wieczorem : >>

2 komentarze:

  1. pisz, pisz maleńka<3
    kocham to:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie to romantyczne ! ; D
    Biedny Mike !

    OdpowiedzUsuń