-Ładnie się tu urządziłaś - skomentowała dziewczyna kiedy znalazłyśmy się w moim skromnym terytorium . Zauważyłam , że jest w nim po raz pierwszy .
Sem ściągnęła z pleców mokrą bluzę i włożyła suchą przygotowaną przeze mnie . Usiadłyśmy na łóżku i zaczęłyśmy wpatrywać się każda w inny punkt . Osobiście z uwagą obserwowałam swoje skarpetki , a dziewczyna w skupieniu wpatrywała się w zegarek . Zastanawiałam się dlaczego panuje niezręczna cisza , to chyba pierwsza taka w naszym przypadku . Z uwagą zaczęłam się jej przyglądać i dumać nad tym co jej dolega , bo bez powodu smutnym się nie jest .
-Semily , czy coś się stało ?
-Nie , nic się nie stało - tak właśnie wyglądała nasza rozmowa . Zaczynała się na tym , że zadawałam jej pytanie , a kończyła na tym , że ona na nie odpowiadała .
-Zerwałam z nim - szepnęła nadal ignorując mnie i wpatrując w zegar , który spokojnie wskazywał co rusz nową minutę .Popatrzyłam na nią z lekkim zdezorientowanym .
-Jak to ... zerwałaś z nim ? - dziewczyna przekręciła oczami , wygramoliła się z łóżka i podeszła do półki .
-Po prostu , wydaje mi się , że wiesz na czym to polega .
-Tak , wiem na czym to polega , ale ... dlaczego się rozstaliście . Co się stało ?
-Przespał się z inną- popatrzyłam na nią z lekkim zdziwieniem , a po chwili wybuchnęłam śmiechem .
-Żartujesz sobie , prawda ?
-A czy wyglądam jakbym sobie żartowała ? - uniosła się . Popatrzyłam na nią z lekkim strachem w oczach - Przepraszam Nina , niepotrzebnie do ciebie przyszłam - dodała po czym zbierać swoje rzeczy .
-Nie , nie , nie . Poczekaj , chcę cię wysłuchać . Powiedz mi o co chodzi , przecież jestem twoją przyjaciółką . Twój problem to także mój problem , pamiętasz ? To nasza zasada- dziewczyna popatrzyła na mnie zrezygnowana i usiadła na łóżku zakrywając twarz rękoma .
-Wydawało mi się , że go dobrze znam , że mnie mocno kocha , że nigdy nie potrafiłby mnie zdradzić , ale jednak to zrobił . Czasami możesz się bardzo zawieść na tym , po którym się tego nie spodziewasz .
-Semily , co on zrobił konkretnie ? Mów do rzeczy .
-Przespał się z Arianą . Kojarzysz ją ? To ta wysoka brunetka z naszej szkoły .
-Tak , wiem o kim mówisz .
-Zaprosiłam ją do siebie z nadzieją , że wytłumaczy mi tą cholerną fizykę . Ale nieee , on przyszła tylko i wyłącznie dlatego , że mam seksownego chłopaka . Musiałam wyjść na chwile do sklepu , bo Jessica zadzwoniła do mnie , żebym zrobiła zakupy . A kiedy wróciłam leżała na nim ubrana jedynie w staniku i gaciach , a on patrzył na mnie tymi swoimi 'niewinnymi' oczami . Nienawidzę go , Nina .
-Zaczekaj , zaczekaj . Nie wyciągaj pochopnych wniosków , dobrze ? On był w ubraniu ?
-Był bez koszulki - zakryłam twarz rękoma i zastanawiałam się co bym teraz zrobiła na miejscu mojej przyjaciółki . Prawdopodobnie usiadłabym i zaczęłabym płakać jak małe dziecko . A co ona robiła w tym momencie ? Siedziała tu obok mnie , patrząc się w obraz spokojnie oddychając i nie roniąc z siebie ani jednej łzy . Podziwiałam tą dziewczynę .
-Semily , nie wiem co mam powiedzieć .
-Nie musisz nic mówić. Jest ci przykro , współczujesz mi . Wszystko dobrze wiem .
-Nie , nie . Zaczekaj , ja z nim porozmawiam .
-NIE ! Żadnych rozmów , to znaczy bynajmniej na mój temat . Obiecasz ?
-Obiecam -skłamałam - Poczekaj tu , pójdę zrobić nam herbatę - z niechęcią wstałam i zeszłam na dół do kuchni .
Czekałam , aż zagotuję się woda kiedy nagle poczułam czyjś oddech na swojej szyi . Odwróciłam się i zobaczyłam Niall`a .Gwałtownie się od niego odsunęłam .
-Dlaczego jej nie powiedziałaś ?
-Bo jak coś obiecuję , to staram się dotrzymywać słowa . Nie to co ty , prawda ?
-Wiem , wiem jestem cholernym idiotą . Zakochałem się w kimś kto jest dla mnie nieosiągalny i nie potrafiłem sobie z tym poradzić . Cholernie cię przepraszam , obiecuję ci , że przestanę . To będzie zamknięty rozdział w moim życiu - popatrzyłam na niego z delikatnym uśmiechem . Nie wiem dlaczego , ale uwierzyłam mu .
-Chodź się przytulić - chłopak posłusznie podszedł do mnie i mocno uścisnął - Rozumiem , że powrócił mój kochany Horanek ?
-Powrócił - szepnął po czym wyciągnął z szafki chipsy , cmoknął w policzek i z uśmiechem na twarzy udał się przed telewizor . Tak , jest jak dawniej . Zaparzyłam herbatę , chwyciłam ciastka i wróciłam do pokoju .
Dziewczyna wzięła malutki łyczek herbaty i odstawiła ją na półkę . Nagle usłyszałyśmy otwierające się drzwi frontowe i głosy chłopaków w przedpokoju . Dziewczyna natychmiastowo wstała i podeszła do drzwi .
-Pójdę już .
-Nie , Semily poczekaj . Może go nie ma .
-Słyszę jego głos . Naprawdę on jest ostatnią osobą jaką chcę teraz widzieć - wyszeptała , a po jej poliku spłynęła jedna jedyna łza .
Łza , łza u Semily Wilson oznacza to , że dziewczyna naprawdę jest w kiepskim stanie . A ja , jako jej przyjaciółka powinnam ją wesprzeć . Delikatnie ją przytuliłam .
-Chodź szybko wyjdziemy i cię odprowadzę .
-Ale ... pada .
-Posłuchaj i tak już dzisiaj zmokłam , a więc odrobina deszczu nie zrobi już mi żadnej różnicy .
W salonie byli wszyscy .
-Cześć Sem - przywitali ją wszyscy oprócz Liam`a .
Chłopak stał oparty o filar z głową opuszczoną w dół . Kiedy usłyszał imię 'Sem' natychmiastowo uniósł wzrok i spojrzał przepraszającym wzrokiem na dziewczynę . Wyszłyśmy z domu i ruszyłyśmy przed siebie . Typowa londyńska pogoda . Mglisto , dżdżysto i deszczowo . Szczerze ? Coraz bardziej miałam jej dość . Próbowałam zrównać krokiem z Semily , ale ona dosłownie gnała przed siebie . Nagle niespodziewanie zatrzymała się i wpatrzyła w niebie .
-Ja już tak dłużej nie wytrzymam , Nina . To wszystko tak cholernie boli . Dlaczego on mi to zrobił ? Każdego wieczora kładę się do łóżka , a mój mózg przejmuje fala nurtujących pytań . Nie wystarczałam mu ? Byłam od niej gorsza ? Czy ma coś czego nie mam ja ? To jest pierwszy facet na którym mi naprawdę zależy . Nie na jego pieniądzach , ale na nim . Tęsknię za nim . Za tą jego grzecznością , sposobem bycia , uroczym uśmiechem . Ale kiedy ta złość mija i mam ochotę mu już wybaczyć , za chwile wraca i mam przed oczami tą ich scenę , ten jego wyraz twarzy . Dlaczego do cholery to wszystko musi być takie ciężkie ? Dlaczego , Nina ?
-Tak się dzieje kiedy się kogoś kocha .
-Ale ja nie chcę go kochać , chcę go nienawidzić !
-On cię kocha .
-Jakby mnie kochał to by mi tego nie zrobił .
-Każdy czasem popełnia błąd .
-Błąd ? Dla ciebie to jest błąd ? Proszę cię nie przemawiaj do mnie tymi swoimi filozoficznymi gadkami .
Też w życiu popełniłam błąd i to nawet nie jeden , ale nigdy nie zrobiłabym czegoś takiego osobie , którą kocham . A z resztą nieważne , do zobaczenia jutro w szkole , pa .
Patrzyłam na jej odchodzącą sylwetkę , a po moim poliku spływały kropelki . Już sama nie wiedziałam czy to były kropelki deszczu czy może moje łzy .
-Ale on cię naprawdę kocha , Semily - szepnęłam po czym odwróciłam się na pięcie i ruszyłam do domu . Tam Harry i Zayn oglądali film . Kiedy mnie zobaczyli , aż podskoczyli ze strachu . No fakt , za piękna to ja nie byłam , a szczególnie w tym momencie .
-Gdzie Liam i Niall ?
-W swoich pokoju .
-To świetnie , są mi potrzebni .
-Aż dwóch ? - zapytał zdziwiony Zayn .
Popatrzyłam na niego i zaczęłam targać mu włosy mokrymi rękoma . Wiedziałam , że się wkurzy . Szczerze tego nienawidził , tylko Maya mogła mu to robić i uchodziło jej na sucho .
Powtórzyłam czynność , cmoknęłam Loczka w tą jego idealną fryzurę i ruszyłam na górę .
__________________________________________________________________
Przepraszam , że rozdział krótki . I przepraszam , że nie dodawałam . Ale powód jaki ? INTERNET ! -.- Mam do was pytanie . Według was mam talent do pisania ? bo osobiście uważam , że nie mam . Chciałabym pisać jak Nicholas Sparks ( mhmhmhm , Sparks:D) albo Stephen King . A tak po za pisaniem . Jak Little Things ? Zna ktoś piękniejszą piosenkę ? Cudowna jest , prawda ? :) A więc dziewczyny , naprawdę musimy uwierzyć w to , ze jesteśmy piękne . Bo jesteśmy . Każda z nas na swój sposób . KOCHAM WAS !
Sem ściągnęła z pleców mokrą bluzę i włożyła suchą przygotowaną przeze mnie . Usiadłyśmy na łóżku i zaczęłyśmy wpatrywać się każda w inny punkt . Osobiście z uwagą obserwowałam swoje skarpetki , a dziewczyna w skupieniu wpatrywała się w zegarek . Zastanawiałam się dlaczego panuje niezręczna cisza , to chyba pierwsza taka w naszym przypadku . Z uwagą zaczęłam się jej przyglądać i dumać nad tym co jej dolega , bo bez powodu smutnym się nie jest .
-Semily , czy coś się stało ?
-Nie , nic się nie stało - tak właśnie wyglądała nasza rozmowa . Zaczynała się na tym , że zadawałam jej pytanie , a kończyła na tym , że ona na nie odpowiadała .
-Zerwałam z nim - szepnęła nadal ignorując mnie i wpatrując w zegar , który spokojnie wskazywał co rusz nową minutę .Popatrzyłam na nią z lekkim zdezorientowanym .
-Jak to ... zerwałaś z nim ? - dziewczyna przekręciła oczami , wygramoliła się z łóżka i podeszła do półki .
-Po prostu , wydaje mi się , że wiesz na czym to polega .
-Tak , wiem na czym to polega , ale ... dlaczego się rozstaliście . Co się stało ?
-Przespał się z inną- popatrzyłam na nią z lekkim zdziwieniem , a po chwili wybuchnęłam śmiechem .
-Żartujesz sobie , prawda ?
-A czy wyglądam jakbym sobie żartowała ? - uniosła się . Popatrzyłam na nią z lekkim strachem w oczach - Przepraszam Nina , niepotrzebnie do ciebie przyszłam - dodała po czym zbierać swoje rzeczy .
-Nie , nie , nie . Poczekaj , chcę cię wysłuchać . Powiedz mi o co chodzi , przecież jestem twoją przyjaciółką . Twój problem to także mój problem , pamiętasz ? To nasza zasada- dziewczyna popatrzyła na mnie zrezygnowana i usiadła na łóżku zakrywając twarz rękoma .
-Wydawało mi się , że go dobrze znam , że mnie mocno kocha , że nigdy nie potrafiłby mnie zdradzić , ale jednak to zrobił . Czasami możesz się bardzo zawieść na tym , po którym się tego nie spodziewasz .
-Semily , co on zrobił konkretnie ? Mów do rzeczy .
-Przespał się z Arianą . Kojarzysz ją ? To ta wysoka brunetka z naszej szkoły .
-Tak , wiem o kim mówisz .
-Zaprosiłam ją do siebie z nadzieją , że wytłumaczy mi tą cholerną fizykę . Ale nieee , on przyszła tylko i wyłącznie dlatego , że mam seksownego chłopaka . Musiałam wyjść na chwile do sklepu , bo Jessica zadzwoniła do mnie , żebym zrobiła zakupy . A kiedy wróciłam leżała na nim ubrana jedynie w staniku i gaciach , a on patrzył na mnie tymi swoimi 'niewinnymi' oczami . Nienawidzę go , Nina .
-Zaczekaj , zaczekaj . Nie wyciągaj pochopnych wniosków , dobrze ? On był w ubraniu ?
-Był bez koszulki - zakryłam twarz rękoma i zastanawiałam się co bym teraz zrobiła na miejscu mojej przyjaciółki . Prawdopodobnie usiadłabym i zaczęłabym płakać jak małe dziecko . A co ona robiła w tym momencie ? Siedziała tu obok mnie , patrząc się w obraz spokojnie oddychając i nie roniąc z siebie ani jednej łzy . Podziwiałam tą dziewczynę .
-Semily , nie wiem co mam powiedzieć .
-Nie musisz nic mówić. Jest ci przykro , współczujesz mi . Wszystko dobrze wiem .
-Nie , nie . Zaczekaj , ja z nim porozmawiam .
-NIE ! Żadnych rozmów , to znaczy bynajmniej na mój temat . Obiecasz ?
-Obiecam -skłamałam - Poczekaj tu , pójdę zrobić nam herbatę - z niechęcią wstałam i zeszłam na dół do kuchni .
Czekałam , aż zagotuję się woda kiedy nagle poczułam czyjś oddech na swojej szyi . Odwróciłam się i zobaczyłam Niall`a .Gwałtownie się od niego odsunęłam .
-Dlaczego jej nie powiedziałaś ?
-Bo jak coś obiecuję , to staram się dotrzymywać słowa . Nie to co ty , prawda ?
-Wiem , wiem jestem cholernym idiotą . Zakochałem się w kimś kto jest dla mnie nieosiągalny i nie potrafiłem sobie z tym poradzić . Cholernie cię przepraszam , obiecuję ci , że przestanę . To będzie zamknięty rozdział w moim życiu - popatrzyłam na niego z delikatnym uśmiechem . Nie wiem dlaczego , ale uwierzyłam mu .
-Chodź się przytulić - chłopak posłusznie podszedł do mnie i mocno uścisnął - Rozumiem , że powrócił mój kochany Horanek ?
-Powrócił - szepnął po czym wyciągnął z szafki chipsy , cmoknął w policzek i z uśmiechem na twarzy udał się przed telewizor . Tak , jest jak dawniej . Zaparzyłam herbatę , chwyciłam ciastka i wróciłam do pokoju .
Dziewczyna wzięła malutki łyczek herbaty i odstawiła ją na półkę . Nagle usłyszałyśmy otwierające się drzwi frontowe i głosy chłopaków w przedpokoju . Dziewczyna natychmiastowo wstała i podeszła do drzwi .
-Pójdę już .
-Nie , Semily poczekaj . Może go nie ma .
-Słyszę jego głos . Naprawdę on jest ostatnią osobą jaką chcę teraz widzieć - wyszeptała , a po jej poliku spłynęła jedna jedyna łza .
Łza , łza u Semily Wilson oznacza to , że dziewczyna naprawdę jest w kiepskim stanie . A ja , jako jej przyjaciółka powinnam ją wesprzeć . Delikatnie ją przytuliłam .
-Chodź szybko wyjdziemy i cię odprowadzę .
-Ale ... pada .
-Posłuchaj i tak już dzisiaj zmokłam , a więc odrobina deszczu nie zrobi już mi żadnej różnicy .
W salonie byli wszyscy .
-Cześć Sem - przywitali ją wszyscy oprócz Liam`a .
Chłopak stał oparty o filar z głową opuszczoną w dół . Kiedy usłyszał imię 'Sem' natychmiastowo uniósł wzrok i spojrzał przepraszającym wzrokiem na dziewczynę . Wyszłyśmy z domu i ruszyłyśmy przed siebie . Typowa londyńska pogoda . Mglisto , dżdżysto i deszczowo . Szczerze ? Coraz bardziej miałam jej dość . Próbowałam zrównać krokiem z Semily , ale ona dosłownie gnała przed siebie . Nagle niespodziewanie zatrzymała się i wpatrzyła w niebie .
-Ja już tak dłużej nie wytrzymam , Nina . To wszystko tak cholernie boli . Dlaczego on mi to zrobił ? Każdego wieczora kładę się do łóżka , a mój mózg przejmuje fala nurtujących pytań . Nie wystarczałam mu ? Byłam od niej gorsza ? Czy ma coś czego nie mam ja ? To jest pierwszy facet na którym mi naprawdę zależy . Nie na jego pieniądzach , ale na nim . Tęsknię za nim . Za tą jego grzecznością , sposobem bycia , uroczym uśmiechem . Ale kiedy ta złość mija i mam ochotę mu już wybaczyć , za chwile wraca i mam przed oczami tą ich scenę , ten jego wyraz twarzy . Dlaczego do cholery to wszystko musi być takie ciężkie ? Dlaczego , Nina ?
-Tak się dzieje kiedy się kogoś kocha .
-Ale ja nie chcę go kochać , chcę go nienawidzić !
-On cię kocha .
-Jakby mnie kochał to by mi tego nie zrobił .
-Każdy czasem popełnia błąd .
-Błąd ? Dla ciebie to jest błąd ? Proszę cię nie przemawiaj do mnie tymi swoimi filozoficznymi gadkami .
Też w życiu popełniłam błąd i to nawet nie jeden , ale nigdy nie zrobiłabym czegoś takiego osobie , którą kocham . A z resztą nieważne , do zobaczenia jutro w szkole , pa .
Patrzyłam na jej odchodzącą sylwetkę , a po moim poliku spływały kropelki . Już sama nie wiedziałam czy to były kropelki deszczu czy może moje łzy .
-Ale on cię naprawdę kocha , Semily - szepnęłam po czym odwróciłam się na pięcie i ruszyłam do domu . Tam Harry i Zayn oglądali film . Kiedy mnie zobaczyli , aż podskoczyli ze strachu . No fakt , za piękna to ja nie byłam , a szczególnie w tym momencie .
-Gdzie Liam i Niall ?
-W swoich pokoju .
-To świetnie , są mi potrzebni .
-Aż dwóch ? - zapytał zdziwiony Zayn .
Popatrzyłam na niego i zaczęłam targać mu włosy mokrymi rękoma . Wiedziałam , że się wkurzy . Szczerze tego nienawidził , tylko Maya mogła mu to robić i uchodziło jej na sucho .
-Ale jesteś zabawny .
-Pocałuj mnie - szepnął Harry .
-Jestem cała mokra .
-Serio , Nina ? Serio ? Szkoda , że nie przejmowałaś się tym kiedy molestowałaś moje włosy .Powtórzyłam czynność , cmoknęłam Loczka w tą jego idealną fryzurę i ruszyłam na górę .
__________________________________________________________________
Przepraszam , że rozdział krótki . I przepraszam , że nie dodawałam . Ale powód jaki ? INTERNET ! -.- Mam do was pytanie . Według was mam talent do pisania ? bo osobiście uważam , że nie mam . Chciałabym pisać jak Nicholas Sparks ( mhmhmhm , Sparks:D) albo Stephen King . A tak po za pisaniem . Jak Little Things ? Zna ktoś piękniejszą piosenkę ? Cudowna jest , prawda ? :) A więc dziewczyny , naprawdę musimy uwierzyć w to , ze jesteśmy piękne . Bo jesteśmy . Każda z nas na swój sposób . KOCHAM WAS !