sobota, 10 listopada 2012

Rozdział 60 .


Podeszłam do drzwi , na których wisiała plakietka ‘Liam’ . Zapukałam delikatnie , jednak nie uzyskałam  żadnej odpowiedzi . Wiedziałam , że chłopak tam jest . Zacisnęłam pięści i weszłam do środka . Liam siedział na podłodze i wpatrywał się w sufit , porządek jaki panował mnie w tym miejscu nie zdziwił mnie za specjalnie . Po chwili zawahania się usiadłam obok niego .
-Chcę zostać sam – szepnął .
-A ja chcę z tobą porozmawiać .
-Ale ja mogę tego nie chcieć .
-Liam , ja już wszystko wiem . Wiem , że się pokłóciliście , ale też wiem , że ona cię kocha i wiem , że ty nic nie zrobiłeś .
-Dobrze , że chociaż ty mi w to wierzysz .
-Tak , wierzę . Wierzę , bo cię już trochę znam  - zapanowała cisza , zaczęłam stukać paznokciami o panele – Próbowałeś z nią rozmawiać ?
-Nie . Ona nawet nie dała mi dojść do słowa , a więc nie miałem jak z nią porozmawiać .
-No tak , cała Semily – popatrzyliśmy na siebie i wybuchliśmy śmiechem – Weź chłopie przestań się mazać , wstań z tej podłogi , ubierz się i idź do niej porozmawiać , bo powoli zaczynacie wyprowadzać mnie z równowagi . Chcesz to wszystko do końca spieprzyć ? Bo mi się wydaje , że nie chcesz , a więc naprawdę Liam , działaj  - powiedziałam po czym wstałam i ruszyłam w kierunku drzwi – A i zjedz coś, bo powoli znikasz .
-Nina , zaczekaj . Dziękuję ci Nina . Harry ma szczęście .
-Też je masz , tylko teraz to swoje szczęście musisz na kolanach przepraszać – powiedziałam po czym wyszłam z jego pokoju i weszłam do swojego .
Usiadłam na łóżku i włączyłam MTV . Nie mogłam za specjalnie skupić się na tym co oglądam , a więc podeszłam do okna i zaczęłam się wpatrywać w przestrzeń . Nagle zaczęła lecieć piosenka , którą zawsze będę darzyć sympatią ‘Nothing`s real but love’ . Wpatrywałam się na kilka osób , którzy samotnie przechadzali się przez tą ulicę i zastanawiałam się co dzieje się w ich życiu . Popatrzyłam w gwieździste niebo i poczułam się bardzo samotna . Pomyślałam o moim bracie , z którym dawno nie rozmawiałam , o tacie , który ciągle jest w `rozjazdach` , a co najważniejsze o mamie , którą niedawno straciłam . Może i udawałam , że wszystko jest dobrze , może i nie dawało się po mnie poznać , że coś jest nie tak ,ale w rzeczywistości wszystko wyglądało tak kolorowo . Kiedy natrafiała się okazja , w której jestem tylko sama siadałam przy oknie tak jak teraz i zastanawiałam się dlaczego tak się stało ? Dlaczego to akurat musiała być moja mama ? Dlaczego ona ? Miała tyle życia przed sobą , tak wiele razy chciała do mnie dotrzeć . Troszczyła się o mnie , a ja ? Nie doceniałam tego , natomiast teraz żałuję , to zachowanie do niej było moim największym błędem w całym życiu . Wciągnęłam powietrze i zorientowałam się , że płaczę . Nie mogłam nad tym zapanować . Nagle poczułam delikatny oddech na mojej szyi i delikatny dotyk w talii . Kiedy zorientowałam się , że ktoś za mną stoi , aż drgnęłam .
-Dlaczego płaczesz ? – zapytał cichutki ‘głos’ .
-Bo czuję się samotna .
-Dlaczego czujesz się samotna kiedy tu stoję  ?
-Wcześniej cię tu nie było  - szepnęłam po czym odwróciłam się i spojrzałam temu ‘głosikowi’ w twarz – Ale teraz już jesteś i czuję się dobrze – dodałam po czym wtuliłam się w jego tors .
I w tym momencie chciałam , żeby już nigdy mnie nie puszczał . Bo tylko tak czułam się dobrze i bezpiecznie .
-O czym myślisz , Nina ?
-O mamie .
-Harry do cholery ! Chodź już ! Ile mamy cię wołać ? – usłyszeliśmy wołanie Zayn`a z dołu .
-Wychodzisz gdzieś ? – chłopak westchnął .
-Tak , musimy się spotkać z fanami .
-Dobrze , jedź .
-Może zostanę ? Nie lubię zostawiać cię samej w takim stanie . Poczekaj tutaj . Pójdę tylko na chwilę powiedzieć , że nie jadę i już … 
 
-Ciii.. Harry , jedź i nie przejmuj się mną . Wykąpię się i pójdę spać . Idź , fani są ważni ! Dzięki nim możesz się wykazać swoim talentem . Mam na myśli ten muzyczny ,  oczywiście – chłopak popatrzył na mnie i przygryzł wargę .
-O tym drugim wiesz tylko ty .
-I to mi się podoba , a teraz biegnij ! – powiedziałam po czym cmoknęłam go w policzek i ‘wypchnęłam’ z pokoju .
Kiedy już zostałam sama spojrzałam w sufit i zaczęłam się śmiać . Poszłam do łazienki wziąć prysznic , a kiedy już wróciłam położyłam się do łóżka i zaczęłam wpatrywać w sufit . Wpatrywałam się tak bez celu , aż w końcu wstałam i podeszłam do szafy . Zaczęłam w niej grzebać , a po chwili wygrzebałam małą , zakurzoną skrzyneczkę . Popatrzyłam na nią z uśmiechem i wróciłam do łóżka . Usiadłam po turecku , wzięłam głęboki oddech i zaczęłam zastanawiać się czy to dobry pomysł , żeby ją otwierać i wracać do wszystkiego wspomnieniami . Ostatni raz zaglądałam do niej dwa lata temu po rozwodzie moich rodziców , wtedy obiecałam sobie ,że nigdy już do niej nie zajrzę ,ale teraz kiedy mojej mamy już nie ma chyba mogę to zrobić prawda ? Wzięłam głęboki oddech i otworzyłam ją . Wszystko było na swoim miejscu , jednak na wierzchu zauważyłam kopertę , której nie kojarzyłam . Wyciągnęłam ją i zorientowałam się , że jest na niej napisane znajomym pismem Dla Niny’ . Po krótkim zastanowieniu otworzyłam ją i wyciągnęłam zapisaną kartkę .
‘Kochana córeczko ,
Zastanawiasz się na pewno co ta kartka robi w tym miejscu , prawda ? A więc  , kiedy wyjechałaś do Londynu stwierdziłam , że muszę napisać ten list i włożyć do tej skrzyneczki , o którą tak dzielnie walczyłaś na rynku , pamiętasz ? Wiem , że tych wszystkich straconych  lat nie nadrobię w  jednym banalnym  liście , jednak  postaram się wszystko ci wytłumaczyć . Więc , kiedy rozstałam się z twoim ojcem  wiem , że obwiniałaś mnie za to co się stało i wiem , że nadal tak jest . Wiem , że  jest ci ciężko i to wszystko przeze mnie , a więc przepraszam .Mam nadzieje , ze kiedyś Wszystko zrozumiesz . Zrozumiesz dlaczego rozstałam się z ojcem i dlaczego nasza rodzina się rozpadła . Serce nie sługa i miłości nie da się wymusić , z twoim ojcem od dawna się nie układało i dlatego musieliśmy się rozstać .  A teraz chciałabym cię przeprosić za coś innego .Na początku za to , że nie potrafię ci tego wszystkiego powiedzieć wprost , a następnie za to jaką jestem matką – przerwałam , nie mogłam tego czytać . Odłożyłam kartkę na bok i wzięłam głęboki oddech . Zastanawiałam się kiedy mama  mi ją tutaj włożyła i dlaczego nic mi o niej nie mówiła ? Kiedy już ochłonęłam  chwyciłam ją do ręki i zaczęłam czytać dalej – Nigdy nie miałyśmy ze sobą dobrych relacji , a szczególnie  kiedy odszedł od nas twój tata . Wtedy nasze drogi rozeszły się do końca . Ty podążałaś swoimi ścieżkami , a ja nigdy nie potrafiłam za tobą nadążyć ani do ciebie dotrzeć . I w takich momentach  po prostu poddawałam się i starałam się , żebyś sama dochodziła do tego co robisz źle , a co robisz dobrze . Kiedy zostaliśmy w tym domu we trójkę  wszyscy staliśmy się innymi ludźmi . Może to dobrze , że tak się stało ? Może tak po prostu musiało być ? Bo teraz kiedy już niedługo mnie na tym świecie nie będzie , a wy wkroczycie w dorosłe życie , zrozumiałam , że wyrośliście na dobrych ludzi , że jednak wraz z ojcem wychowaliśmy was na moralnych i mądrych ludzi  . Wasze szczęście zawsze było dla mnie najważniejsze , teraz możesz mi w to nie uwierzyć ,ale naprawdę tak było .  Kochanie , chciałam  , żebyś wiedziała , że bardzo cię kocham  i , że zawsze byłaś i będziesz moją malutką córeczką , pomimo tego , że teraz jesteś dojrzałą dziewczyną . Będę obserwowała każdy twój krok z góry i zawsze będę przy tobie czuwać , ale teraz , żebyś mogła czuć mnie w każdej chwili chcę dać ci ten łańcuszek . Pamiętam , że zawsze ci się podobał . Słonik na szczęście . Mam  nadzieję , że da ci go tyle ile dał mi . Kocham cię , Nina ~ Mama .
Odłożyłam go z powrotem na miejsce , a z koperty wyciągnęłam łańcuszek . Popatrzyłam na niego , a po chwili położyłam na szafkę . Długo leżałam i zastanawiałam się nad tym listem , a po chwili po moim poliku zaczęły spływać łzy . I w tym momencie zaczęło brakować mi jej tak jak nigdy . Zakryłam
twarz rękoma i wybuchłam płaczem jak małe dziecko . Wstałam z łóżka i zeszłam na dół , żeby się czegoś napić .  Wzięłam całą butelkę wody ,wróciłam do pokoju i zaczęłam oglądać album ze zdjęciami .  Wracając   do tych wszystkich wspomnień na mojej twarzy pojawił się uśmiech przez łzy . Nagle zorientowałam się , że drzwi do pokoju się uchylają , a po chwile pojawiła się w nich burza loków . Chłopak patrzył na mnie z szerokim uśmiechem na twarzy , ale po chwili ten urokliwy uśmieszek zniknął z jego twarzy .
-Dlaczego znowu płaczesz i dlaczego nie śpisz ? Nie sądzisz , że pomyliły ci się czynności ? – zapytał , na co wybuchłam śmiechem i wytarłam łzy .
-Oglądam pamiątki z dzieciństwa – zaciekawiony wsunął mi się pod kołdrę . Oparłam głowę o jego ramię i poczułam ten jego delikatny , cudowny zapach . Poczułam się tak dobrze i bezpiecznie . Chłopak uniósł mój podbródek , a ja wplotłam rękę w jego włosy .
-Nie chcę, żebyś płakała .
-Nie będę , obiecuję . Tylko mnie kochaj .
-Kocham – wsunęłam rękę pod jego koszulkę i ponownie się w niego wtuliłam.  Po chwili otworzyłam album , a na pierwszej stronie znajdowało się moje ulubione zdjęcie . Moja mama , w dwóch kitkach , pomalowana przeze mnie i w podartej sukience .
-Tutaj podarłam jej ulubioną sukienkę .
-Dlaczego to zrobiłaś ?
-Nie kupiła mi lalki , a obiecywała , że to zrobi . Jak się nie dotrzymywało obietnicy , to Nina Sparks potrafiła się zemścić .
-Byłaś brutalnym dzieckiem.
-Wiem , bardzo często mi to powtarzano . Natomiast tutaj moja reakcja na to kiedy Mike ‘zgubił’ mojego chomika .
-Za bardzo nie rozumiem . Cieszyłaś się z tego ?
-Tak , ten chomik nie dawał mi spać .
-Naprawdę byłaś straszna .
-Wiem , ale teraz już raczej taka nie jestem . To znaczy , nie cieszę się kiedy zdycha mój chomik .
-Wiesz ? To jest niemożliwe jak zmieniłaś się na przestrzeni kilku lat .  Patrząc na te zdjęcia widzę wredną , rozkapryszoną dziewczynę , a teraz tutaj obok mnie  Nina , która jest gotowa pomóc światu , o każdej porze dnia i nocy .
-A to dobrze ?
-Bardzo dobrze . Mam do ciebie pewne pytanie .
-To zabrzmiało poważnie , słucham .
-Czy nigdy nie miałaś takiego pomysłu , żeby zostać SUPERWOMEN ?- popatrzyłam na niego zdziwiona , a po chwili wybuchłam śmiechem .
-Wiesz , spodziewałam się jakiegoś poważnego pytania , przez chwile już zaczęłam się bać . No , ale wracając do twojego pytania . Nigdy nie zastanawiałam się nad tym , jednak przemyślę to .
-Będziesz chodziła w takich seksownych czerwonych majtkach i będziesz miała srebrną pelerynkę . Co ty na to ?
-Ha , ha . Przestań ,  jesteś nienormalny – powiedziałam – A teraz chodź . Idziemy spać . Wydaje mi się , że świat jest już dzisiaj spokojny – szepnęłam po czym wtuliłam się w niego i zasnęłam . 


_________________________________________________________________
Cześć . Jak tam u was ? Mam nadzieję ,że dobrze :D  Kolejny rozdział , nie jest taki za ciekawy . Myślałam , że jakoś lepiej mi z nim pójdzie , ale jednak nie poszło xd No nic :D To czytajcie dupcie, kocham was ;*

piątek, 2 listopada 2012

Rozdział 59

-Ładnie się tu urządziłaś - skomentowała dziewczyna kiedy znalazłyśmy się w moim skromnym terytorium . Zauważyłam , że jest w nim po raz pierwszy .
Sem ściągnęła z pleców mokrą bluzę i włożyła suchą przygotowaną przeze mnie . Usiadłyśmy na łóżku i zaczęłyśmy wpatrywać się każda w inny punkt . Osobiście z uwagą obserwowałam swoje skarpetki , a dziewczyna w skupieniu wpatrywała się w zegarek . Zastanawiałam się dlaczego panuje niezręczna cisza , to chyba pierwsza taka w naszym przypadku . Z uwagą zaczęłam się jej przyglądać i dumać nad tym co jej dolega , bo bez powodu smutnym się nie jest .
-Semily , czy coś się stało ?
-Nie , nic się nie stało - tak właśnie wyglądała nasza rozmowa . Zaczynała się na tym , że zadawałam jej pytanie , a kończyła na tym , że ona na nie odpowiadała .
-Zerwałam z nim - szepnęła nadal ignorując mnie i wpatrując w zegar , który spokojnie wskazywał co rusz nową minutę .Popatrzyłam na nią z lekkim zdezorientowanym .
-Jak to ... zerwałaś z nim ? - dziewczyna przekręciła oczami , wygramoliła się z łóżka i podeszła do półki .
-Po prostu , wydaje mi się , że wiesz na czym to polega .
-Tak , wiem na czym to polega , ale ... dlaczego się rozstaliście . Co się stało ?
-Przespał się z inną- popatrzyłam na nią z lekkim zdziwieniem , a po chwili wybuchnęłam śmiechem .
-Żartujesz sobie , prawda ?
-A czy wyglądam jakbym sobie żartowała ? - uniosła się . Popatrzyłam na nią z lekkim strachem w oczach - Przepraszam Nina , niepotrzebnie do ciebie przyszłam - dodała po czym zbierać swoje rzeczy .
-Nie , nie , nie . Poczekaj , chcę cię wysłuchać . Powiedz mi o co chodzi , przecież jestem twoją przyjaciółką . Twój problem to także mój problem , pamiętasz ? To nasza zasada- dziewczyna popatrzyła na mnie zrezygnowana i usiadła na łóżku zakrywając twarz rękoma .
-Wydawało mi się , że go dobrze znam , że mnie mocno kocha , że nigdy nie potrafiłby mnie zdradzić , ale jednak to zrobił . Czasami możesz się bardzo zawieść na tym , po którym się tego nie spodziewasz .
-Semily , co on zrobił konkretnie ? Mów do rzeczy .
-Przespał się z Arianą . Kojarzysz ją ? To ta wysoka brunetka z naszej szkoły .
-Tak , wiem o kim mówisz .
-Zaprosiłam ją do siebie z nadzieją , że wytłumaczy mi tą cholerną fizykę . Ale nieee , on przyszła tylko i wyłącznie dlatego , że mam seksownego chłopaka . Musiałam wyjść na chwile do sklepu , bo Jessica zadzwoniła do mnie , żebym zrobiła zakupy . A kiedy wróciłam leżała na nim ubrana jedynie w staniku i gaciach , a on patrzył na mnie tymi swoimi 'niewinnymi' oczami . Nienawidzę go , Nina .
-Zaczekaj , zaczekaj . Nie wyciągaj pochopnych wniosków , dobrze ? On był w ubraniu ?
-Był bez koszulki - zakryłam twarz rękoma i zastanawiałam się co bym teraz zrobiła na miejscu mojej przyjaciółki . Prawdopodobnie usiadłabym i zaczęłabym płakać jak małe dziecko . A co ona robiła w tym momencie ? Siedziała tu obok mnie , patrząc się w obraz spokojnie oddychając i nie roniąc z siebie ani jednej łzy . Podziwiałam tą dziewczynę .
-Semily , nie wiem co mam powiedzieć .
-Nie musisz nic mówić. Jest ci przykro , współczujesz mi . Wszystko dobrze wiem .
-Nie , nie . Zaczekaj , ja z nim porozmawiam .
-NIE ! Żadnych rozmów , to znaczy bynajmniej na mój temat . Obiecasz ?
-Obiecam -skłamałam - Poczekaj tu , pójdę zrobić nam herbatę - z niechęcią wstałam i zeszłam na dół do kuchni .
Czekałam , aż zagotuję się woda kiedy nagle poczułam czyjś oddech na swojej szyi . Odwróciłam się i zobaczyłam Niall`a .Gwałtownie się od niego odsunęłam .
-Dlaczego jej nie powiedziałaś ?
-Bo jak coś obiecuję , to staram się dotrzymywać słowa . Nie to co ty , prawda ?
-Wiem , wiem jestem cholernym idiotą . Zakochałem się w kimś kto jest dla mnie nieosiągalny i nie potrafiłem sobie z tym poradzić . Cholernie cię przepraszam , obiecuję ci , że przestanę . To będzie zamknięty rozdział w moim życiu - popatrzyłam na niego z delikatnym uśmiechem . Nie wiem dlaczego , ale uwierzyłam mu .
-Chodź się przytulić - chłopak posłusznie podszedł do mnie i mocno uścisnął - Rozumiem , że powrócił mój kochany Horanek ?
-Powrócił - szepnął po czym wyciągnął z szafki chipsy , cmoknął w policzek i z uśmiechem na twarzy udał się przed telewizor . Tak , jest jak dawniej . Zaparzyłam herbatę , chwyciłam ciastka i wróciłam do pokoju .
Dziewczyna wzięła malutki łyczek herbaty i odstawiła ją na półkę . Nagle usłyszałyśmy otwierające się drzwi frontowe i  głosy chłopaków w przedpokoju . Dziewczyna natychmiastowo wstała i podeszła do drzwi .
-Pójdę już .
-Nie , Semily poczekaj . Może go nie ma .
-Słyszę jego głos . Naprawdę on jest ostatnią osobą jaką chcę teraz widzieć - wyszeptała , a po jej poliku spłynęła jedna jedyna łza .
Łza , łza u Semily Wilson oznacza to , że dziewczyna naprawdę jest w kiepskim stanie . A ja , jako jej przyjaciółka powinnam ją wesprzeć . Delikatnie ją przytuliłam .
-Chodź szybko wyjdziemy i cię odprowadzę .
-Ale ... pada .
-Posłuchaj i tak już dzisiaj zmokłam , a więc odrobina deszczu nie zrobi już mi żadnej różnicy .
W salonie byli wszyscy .
-Cześć Sem - przywitali ją wszyscy oprócz Liam`a .
Chłopak stał oparty o filar z głową opuszczoną w dół . Kiedy usłyszał imię 'Sem' natychmiastowo uniósł wzrok i spojrzał przepraszającym wzrokiem na dziewczynę . Wyszłyśmy z domu i ruszyłyśmy przed siebie . Typowa londyńska pogoda . Mglisto , dżdżysto i deszczowo . Szczerze ? Coraz bardziej miałam jej dość . Próbowałam zrównać krokiem z Semily , ale ona dosłownie gnała przed siebie . Nagle niespodziewanie zatrzymała się i wpatrzyła w niebie .
-Ja już tak dłużej nie wytrzymam , Nina . To wszystko tak cholernie boli . Dlaczego on mi to zrobił ? Każdego wieczora kładę się do łóżka , a mój mózg przejmuje fala nurtujących pytań . Nie wystarczałam mu ? Byłam od niej gorsza ? Czy ma coś czego nie mam ja ? To jest pierwszy facet na którym mi naprawdę zależy . Nie na jego pieniądzach , ale na nim . Tęsknię za nim . Za tą jego grzecznością , sposobem bycia , uroczym uśmiechem . Ale kiedy ta złość mija i mam ochotę mu już wybaczyć , za chwile wraca i mam przed oczami tą ich scenę , ten jego wyraz twarzy . Dlaczego do cholery to wszystko musi być takie ciężkie ? Dlaczego , Nina ?
-Tak się dzieje kiedy się kogoś kocha .
-Ale ja nie chcę go kochać , chcę go nienawidzić !
-On cię kocha .
-Jakby mnie kochał to by mi tego nie zrobił .
-Każdy czasem popełnia błąd .
-Błąd ? Dla ciebie to jest błąd ? Proszę cię nie przemawiaj do mnie tymi swoimi filozoficznymi gadkami . 
Też w życiu popełniłam błąd i to nawet nie jeden , ale nigdy nie zrobiłabym czegoś takiego osobie , którą kocham . A z resztą nieważne , do zobaczenia jutro w szkole , pa .
Patrzyłam na jej odchodzącą sylwetkę , a po moim poliku spływały kropelki . Już sama nie wiedziałam czy to były kropelki deszczu czy może moje łzy .
-Ale on cię naprawdę kocha , Semily - szepnęłam po czym odwróciłam się na pięcie i ruszyłam do domu . Tam Harry i Zayn oglądali film . Kiedy mnie zobaczyli , aż podskoczyli ze strachu . No fakt , za piękna to ja nie byłam , a szczególnie w tym momencie .
-Gdzie Liam i Niall ?
-W swoich pokoju .
-To świetnie , są mi potrzebni .
-Aż dwóch ? - zapytał zdziwiony Zayn .
Popatrzyłam na niego i zaczęłam targać mu włosy mokrymi rękoma . Wiedziałam , że się wkurzy . Szczerze tego nienawidził , tylko Maya mogła mu to robić i uchodziło jej na sucho .
-Ale jesteś zabawny . 
-Pocałuj mnie - szepnął Harry . 
-Jestem cała mokra . 
-Serio , Nina ? Serio ? Szkoda , że nie przejmowałaś się tym kiedy molestowałaś moje włosy .
Powtórzyłam czynność , cmoknęłam Loczka w tą jego idealną fryzurę i ruszyłam na górę .


__________________________________________________________________
Przepraszam , że rozdział krótki . I przepraszam , że nie dodawałam . Ale powód jaki ? INTERNET ! -.- Mam do was pytanie . Według was mam talent do pisania ? bo osobiście uważam , że nie mam . Chciałabym pisać jak Nicholas Sparks ( mhmhmhm , Sparks:D)  albo Stephen King . A tak po za pisaniem . Jak Little Things ? Zna ktoś piękniejszą piosenkę ? Cudowna jest , prawda ? :) A więc dziewczyny , naprawdę musimy uwierzyć w to , ze jesteśmy piękne . Bo jesteśmy . Każda z nas na swój sposób . KOCHAM WAS !